sobota, 5 października 2013

Rozdział 6

Mam wielki mętlik w głowie. Ta propozycja może trochę namieszać w moim życiu. Z jednej strony bardzo chcę z tego skorzystać, bo to otwiera przede mną nową ścieżkę w życiu, ale z drugiej strony mam szkołę, przyjaciół i rodzinę. Nie chce ich zostawiać i nie chcę z tego zrezygnować. Już sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Na tą chwilę nikomu o tym nie będę mówiła, tylko wszystko sobie bardzo dobrze przemyślę. Nie zorientowałam się nawet kiedy doszłam do domu.
- Cześć Mir - powiedziałam do siostry, która właśnie się ubierała - Gdzie się wybierasz?
- Do koleżanek, bo jutro nie będę mogła - odpowiedziała a gdy wypowiadała ostatnie słowa na jej twarz wkradł się grymas.
- Faktycznie - powiedziałam przypominając sobie że jutro jedziemy do cioci, która przeprowadziła się tu jakiś czas temu - To leć. Miłej zabawy.
- Dzięki - odpowiedziała i już jej nie było. Ja za to udałam się do swojego pokoju. Gdy tam dotarłam rzuciłam torbę w kąt, wyjęłam z szafy ubrania i poszłam wziąć prysznic, bo zapach mojego ciała po treningu nie był najlepszy. Po odświeżeniu się włączyłam laptopa, sprawdziłam twitter'a, facebook'a i jeszcze jakieś tam stronki. Nie było nic ciekawego więc wyłączyłam wszystko i myślałam co by tu zrobić. Do chłopaków iść nie mogę, bo są pewnie jeszcze na tym wywiadzie, a Ana wyjechała gdzieś na weekend. Położyłam się na plackiem na łóżku i zastanawiałam się co mogę robić, sama. Stwierdziłam, że najlepszym rozwiązaniem jest oglądanie telewizji, więc zeszłam na dół i najpierw skierowałam się do kuchni, bo trochę zgłodniałam. Postawiłam na tosty z serem. Po około 10 minutach miałam swoje jedzenie, wzięłam jeszcze cole i udałam się do salonu. Tostu z napojem położyłam na stoliku i chwyciłam pilota, aby włączyć telewizor. " Skakałam" po kanałach, aż natrafiłam na film Angus, stringi i przytulanki. Już kiedyś oglądałam ten film, a że bardzo mi się spodobał to postanowiłam go znowu obejrzeć. Jakoś w połowie filmu, gdy zajadałam się już ostatnim tostem mój telefon zawibrował, co oznaczało że dostałam sms'a. Szybko odblokowałam telefon i zobaczyłam, że to sms od Niall'a

Hej mała, co tam słychać? Jak po treningu? xx

Przeczytałam i sama się do siebie uśmiechnęłam, ale przypomniałam sobie propozycję trenerki i moja mina od razu zrzedła.


No hej 'duży' ;p Oglądam film i jem tosty a po treningu meeega zmęczona ;) A jak na wywiadzie? x

Odpisałam przyjacielowi i dosłownie po paru sekundach otrzymałam odpowiedź.


Nadal nas męczą tym wywiadem ;/ mam nadzieję że niedługo wrócimy do domu ;) Miłego oglądania xoxo

Szczerze niekiedy nie rozumiem tych ludzi. One Direction to normalni chłopacy, a oni wiecznie coś od nich wymagają i zadają nieraz naprawdę bezsensowne pytania.

Ouuu... współczuję ;cc Ja mam lepiej, bo siedzę sobie przed telewizorem z TOSTAMI i oglądam film ;D Tylko straaaaaaasznie się bez was nudzę ;( i dziękuje xo

Chętnie bym się z tobą zamienił albo dołączył do ciebie ;) Tu też nudno bez ciebie mała ;pp


Co on ma z tą małą? Chociaż całkiem mi się podoba, że tak do mnie mówi.


Uważaj sobie duży ;p I zapraszam, tylko wątpię że zdążysz, bo jak przyjedziecie to ja będę już pewnie spała ;c

Szkoda że nie mogę zobaczyć się z nimi jutro. Strasznie się do nich przywiązałam przez ten czas i jeden dzień bez nich = stracony dzień.


No niestety, tak już moja praca ;cc i przy okazji słodkich snów xx

Dziękuję xoxo 


Odpisałam i odłożyłam telefon na bok. Film zdążył się już skończyć tak samo jak moje tosty, a po chwili drzwi od domu się otwarły i weszli moi rodzice z Mirandą.

- Hej wam - przywitałam się z nimi
- Hej córcia. Co tam porabiasz? - spytał tata, gdy się do mnie dosiadł.
- Przed chwilą oglądałam film i pisałam z Niall'em
- Z Niall'em powiadasz? - śmiesznie poruszył brwiami na co wybuchnęłam głośnym śmiechem.
- Tato to tylko mój przyjaciel tak samo jak Zayn, Louis Liam czy Harry - dodałam już spokojna.
- Ale to nie z nimi pisałaś - powiedział i wystawił język w moją stronę przy okazji przełączając na jakiś mecz.
- Wiesz co tato - zaśmiałam się i poszłam do mamy do kuchni. Trochę sobie pogadałyśmy i ustaliłyśmy o której mamy jechać do cioci. Wyszło na to że pobudka jest o 9. Poszłam do swojego pokoju wcześniej żegnając się z mamą. Byłam naprawdę padnięta dlatego poszłam spać, tym bardziej że jutro muszę wcześniej wstać. W łazience założyłam swoją piżamę i od razu położyłam się do łóżka.


Kolejny dzień, rano.

Spokojnie sobie spałam do momentu kiedy koło mojej głowy zaczęła grać melodyjka. Pora wstać  pomyślałam i podniosłam swój tyłek z łóżka. Mięliśmy jakąś godzinę do wyjazdu, więc od razu udałam się do łazienki w celu wzięcia prysznicu. Przy okazji umyłam też głowę. Po tych czynnościach dokładnie osuszyłam swoje ciało ręcznikiem, a włosy od razu wysuszyłam. Następnie poszłam do pokoju wybrać ubrania i padło na ten zestaw. Ubrana poszłam z powrotem do łazienki, ale tym razem wyprostować włosy i się pomalować. Ostatni raz przejrzałam się w lusterku i wróciłam do pokoju po torebkę. Wrzuciłam do niej telefon którego tam brakowało i zeszłam na dół. Miranda stała już zniecierpliwiona przy drzwiach i czekała tylko na rodziców.

- Tato daj kluczyki, wezmę młodą już do samochodu - powiedziałam do taty który właśnie obok mnie przechodził. Podał mi kluczyki a młoda wyleciała z domu jak torpeda. Ja trochę wolniej ruszyłam za nią. Właśnie podeszłam do samochodu i go otworzyłam, aż ktoś się odezwał.
- Nicole? Hej - odwróciłam się i zobaczyłam.... Niall'a. Ciekawa jestem co on tu robi. Normalnie to by jeszcze spał.
- Niall? Hej, a co ty tu robisz?
- Przyszedłem do ciebie, bo chciałem pogadać. W końcu wczoraj się nie widzieliśmy.
- To miło z twojej strony, ale dzisiaj tez się raczej nie spotkamy. Jedziemy do cioci i pewnie zostaniemy tam do wieczora - odpowiedziałam z grymasem na buzi.
- A może jak wrócisz to chociaż na chwilę przyjdziesz? Jeżeli nie będziesz zmęczona - zaproponował chłopak - Mogę nawet po ciebie przyjść.
- Z wielką chęcią Niall. Napiszę ci sms'a jak będę wracać - uśmiechnęłam się do niego.
- A tak w ogóle to bardzo ładnie wyglądasz - powiedział patrząc na mnie od góry do dołu, a następnie prosto w moje oczy.
- Dziękuje - odparłam i czułam, że rumieniec wkradł się na moją twarz.
- To jeśli ty jedziesz, to ja będę się już zbierał. Do zobaczenia później - przytulił mnie i dał buziaka w policzek.
- Pa - uśmiechnęłam się a po chwili siedziałam już w samochodzie. Dosłownie minutę później rodzice wsiedli do samochodu i ruszyliśmy. Droga zajęła nam około pół godziny przez które słuchałam muzyki i grałam na telefonie. Podjechaliśmy pod dom i gdy tylko tata zgasił silnik przed dom wyszła ciocia z wujkiem. Melinda pewnie się tapetuje stwierdziłam w myślach i poszłam się przywitać.
- Hej ciociu - powiedziałam do kobiety jednocześnie ją ściskając.
- Hej skarbie, aleś wyrosła - powiedziała gdy już mnie puściła.
- Cześć wujku - jego także przytuliłam.
- Hej Nicole, wyładniałaś ci powiem - odpowiedział i przyjaźnie się uśmiechnął.
- Dziękuje - odpowiedziałam a po chwili siedzieliśmy już w salonie. Melinda tak jak myślałam, zajęte była nakładaniem tynku na twarz. My siedzieliśmy tam już dobre pół godziny a ona dopiero po tym czasie zaszczyciła nas swoją obecnością. Melinda to jedna z moich dwóch kuzynek. Ma 17 lat i jest meeeeeeeega tapeciarą. Nosi krótkie spódniczki, szpile i bluzki z duuuuużym dekoltem. Czyli podsumowując, typowa barbie. Osobiście nienawidzę takich osób, a ona wchodzi w ich skład. u siostry taty spędziliśmy już jakieś 3 godziny a mi się bardzo nudziło i do tego Melinda zaczęła wszystkim opowiadać o......... SOBIE. Miałam jej serdecznie dosyć. Już sama nie wiedziałam gdzie mam oczy podziać, żeby tylko na nią nie patrzeć wiec stwierdziłam że popiszę sobie trochę z Niall'em.

Hej Niall. Co tam ? PROSZĘ RATUJ MNIE STĄD!!! ;OOOOO

Wysłałam wiadomość i po chwili już dostałam odpowiedź.

No hej mała. Tutaj straszna nuda ;cc Co się stało? Ciocia cię dopadła? hahaha ;p

Gorzej! Kuzynka barbie się stała! Ona jest jakieś rypnięta na maksa. Od 2 godzin nawija o sobie, swoim chłopaku i swojej tapecie na mordzie! Mam jej dosyć! Chcę już do was wrócić ;cc


Współczuje ;c Przeżyjesz i niedługo u nas będziesz więc spokojnie ;D


No mam nadzieję że przeżyję. Do zobaczenia później xo

Wysłałam już ostatniego sms'a a Melinda w końcu skończyła pieprzyć, bo poszła do swoich psiapsiółek. Gdy ona wyszła, ciocia przyniosła kolację, a po niej w końcu pojechaliśmy do domu. Gdy byliśmy już jakieś 10 minut drogi od niego napisałam do Niall'a że wpadnę do nich za jakieś 20 minut. W domu od razu poszłam się przebrać w coś wygodniejszego i a poza tym zrobiło się zimno. Gotowa zeszłam na dół, powiedziałam mamie że idę do chłopaków i wyszłam. Po 10 minutach byłam już u nich pod drzwiami które otworzył mi Lou.
- Hej Niki - powiedział po czym mocno mnie przytulił.
- Hej Lo....Aaaa!! - nie zdążyłam dokończyć, ponieważ Louis przerzucił mnie sobie przez ramie, kopnął drzwi żeby się zamknęły i jak sądzę udał się do salonu. Usłyszałam śmiechy więc byłam już pewna że jesteśmy w salonie.
- Lou'i puść mnie. Proszę - błagałam a on od razu postawił mnie na ziemię - Hej wam - powiedziałam do reszty i poszłam zająć jedyne wolne miejsce, które było obok irlandczyka.
- Hej duży - uśmiechnęłam się do chłopaka.
- Hej mała, jak tam kuzynka.? - zaśmiał się.
- Ani mi nie mów, ona jest okropna. Na jej twarzy to najlepsza łopata by się połamała - podsumowałam na co się zaśmiał. Całą grupą sobie pogadaliśmy do późna, bo w końcu się nie widzieliśmy dwa dni. Było koło 23 kiedy postanowiłam się już zbierać do domu.
- No kochani fajnie było, ale muszę się już zwijać - zakomunikowałam przyjaciołom.
- Odprowadzę cię. Nie będziesz wracać sama o tej porze do domu - powiedział Niall i razem wyszliśmy z domu wcześniej się żegnając. Po drodze sobie pogadaliśmy, pośmialiśmy i wgl.
- Dzięki za odprowadzenie - uśmiechnęłam się patrząc na niego.
- Zawsze do usług. Wiesz ciesze się że się spotkaliśmy. Wszyscy zyskaliśmy wspaniałą przyjaciółkę - odpowiedział parząc mi w oczy, a ja oczywiście spaliłam buraka.
- Jej Niall ja też się bardzo cieszę że was poznałam - odpowiedziałam.
- Dobra leć już bo będziesz chora, a tego nie chcę. Dobranoc słodkich snów mała - przytulił mnie mocno i trzymał przez jakiś czas, a gdy się odsuwał dał mi jeszcze buziaka w policzek.
- Dobranoc Niall - powiedziałam i ruszyłam w stronę drzwi, przy nich się jeszcze odwróciłam pomachałam mu i zamknęłam je. Od razu skierowałam się do pokoju, przebrałam piżamę i poszłam spać, bo naprawdę byłam zmęczona całym dniem.

***********************************************************

Wreszcie napisałam ten rozdział. Czekał ktoś na niego wgl? ;)

Mam do was kochani prośbę, jeżeli to czytacie to proszę was bardzo żebyście zostawili po sobie komentarz. Z oceną pozytywną lub negatywną. Naprawdę mi na tym zależy.


CZYTASZ = SKOMENTUJ PROSZĘ XOXO

DO NN

UZUPEŁNIŁAM ZAKŁADKĘ ' BOHATEROWIE' WIĘC MOŻECIE WPAŚĆ ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz